Z oddali większość miast wygląda podobnie. W każdym są przystanki, sklepy, skwery, ulice, domy oraz miejsca wspólnych rozmów. Z czasem te zwyczajne części krajobrazu zyskują jednak osobisty sens. Przywołują drogę do szkoły, obraz za oknem, stałą trasę spacerów czy urywki rozmów z tramwaju. Dla większości ludzi miasto stanowi scenerię codzienności, natomiast twórca może uczynić z niego środek artystycznej narracji. Więź z określonymi ulicami i adresami nie dotyczy jedynie malarzy oraz autorów książek. Według komunikatu, który CBOS ogłosił w 2015 roku, miejsce zamieszkania pozostaje dla wielu Polaków istotnym odniesieniem. Aż 71% uczestników badania umieściło je wśród dwóch wspólnot o największym znaczeniu dla własnej tożsamości. Sztuka odsłania zatem doświadczenie dobrze znane wielu osobom – najbliższa okolica szybko przestaje być bezimiennym miejscem na planie. Twórczość może ukazać miasto jako centralną postać opowieści, tło zdarzeń, zbiór pamięci albo osobisty plan wspomnień.
Skąd bierze się siła miejsca w twórczości artystycznej?
Miasto porządkuje opowieść za pomocą rozpoznawalnej przestrzeni. Twórca ma do dyspozycji ulice, kamienice, skwery, przystanki, sklepy, podwórza oraz miejsca spotkań. Akcja powieści, filmu lub serialu zawsze rozgrywa się w określonym otoczeniu – postacie mieszkają pod konkretnymi adresami, podążają własnymi trasami i regularnie wracają do znanych punktów. Niekiedy jednak lokalizacja zaczyna kształtować odbiór całej historii. Charakter okolicy, zbiorowa pamięć, przebieg ulic oraz napięcia społeczne powodują, że po przeniesieniu fabuły do innej przestrzeni jej wymowa uległaby zmianie. Miasto nie pełni już roli obojętnej dekoracji. Współtworzy znaczenie utworu – może występować jako bohater, komentarz do zdarzeń albo źródło konfliktu.
Dzieje się tak, kiedy artysta zauważa nie tylko miejską scenerię, lecz również obecne w niej sprzeczności. Zabytkowe domy sąsiadują z nowymi biurowcami, reprezentacyjne monumenty pojawiają się na trasie codziennych zakupów, natomiast estetyczny chaos splata się z urodą architektury. Te zwyczajne zestawienia inspirują literaturę, film, muzykę oraz sztuki wizualne. Znaczenie ma również codzienny rytm. Człowiek każdego dnia przemierza tę samą drogę, przechodzi obok znajomej piekarni i rozpoznaje stałe odgłosy ulic. Po pewnym czasie wspólna przestrzeń nabiera prywatnego charakteru, a powracające czynności i obrazy tworzą rytm. Artysta może opisać go słowami, utrwalić na płótnie, wyrazić w piosence albo pokazać na scenie.
Miejskie trakty gromadzą także pamięć ludzi. Zachowują ślady po wcześniejszych mieszkańcach, konfliktach zbrojnych, migracjach oraz przemianach społecznych. Niepozorny plac może przywoływać doniosłe wydarzenia historyczne, ale też kameralne historie sprzed wielu lat. Dzięki temu miasto skłania artystów do pytań o własną tożsamość, poniesione straty oraz zmiany zachodzące wraz z upływem czasu.
Trzy miasta i trzy odmienne źródła inspiracji
Wpływ miejskiej przestrzeni na sztukę można dostrzec bez długich poszukiwań. Polska literatura, muzyka i twórczość wizualna przynoszą liczne przykłady ośrodków, które artyści włączyli bezpośrednio do swoich narracji. Szczególnie wyraźnie pokazują to Kraków, Warszawa oraz Wrocław – każde z tych miast ma inną przeszłość, odmienny nastrój i własny zestaw skojarzeń artystycznych.
Kraków – miasto tworzone przez środowisko artystyczne
Kraków udowadnia, że źródłem twórczych impulsów nie pozostają wyłącznie panorama miasta, układ ulic, zabudowa czy otaczający krajobraz. Równie silnie oddziałuje klimat tego miejsca – kawiarniane spotkania, redakcje, sceny teatralne, rozmowy, artystyczna tradycja oraz poczucie ciągłości kultury.
Wyraźnie pokazuje to „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego. Utwór wyrósł z lokalnego wydarzenia, a z czasem nabrał znacznie szerszego wymiaru. 20 listopada 1900 roku Lucjan Rydel i Jadwiga Mikołajczykówna zawarli związek małżeński w kościele Mariackim w Krakowie, natomiast przyjęcie weselne odbyło się w Bronowicach, w domu Włodzimierza Tetmajera. Wyspiański uczestniczył w tej uroczystości. Doświadczenie związane z konkretnym miejscem, określonym środowiskiem oraz jednym wydarzeniem przekształcił w dramat wykraczający daleko poza relację z pojedynczego spotkania. Tekst podejmuje temat zbiorowej wyobraźni, społecznych podziałów oraz napięć, a ich pełny sens pozostaje silnie związany z krakowsko-bronowickim otoczeniem.
Odmienny charakter miał związek Krakowa z biografią Wisławy Szymborskiej. Samo miasto jedynie sporadycznie pojawiało się jako główny motyw jej poezji, przez wiele lat stanowiło jednak przestrzeń codziennej pracy literackiej. Poetka związała się z Krakowem już we wczesnej młodości – tutaj dorastała, studiowała na Uniwersytecie Jagiellońskim, a w marcu 1945 roku zadebiutowała wierszem „Szukam słowa”, opublikowanym w „Walce”, dodatku do „Dziennika Polskiego”. Historia ta ukazuje Kraków jako miejsce zwykłego życia oraz stopniowego kształtowania własnego języka poetyckiego.
Kolejny rozdział tej opowieści tworzy Piwnica pod Baranami. Wyjątkowy charakter kabaretu narodził się dzięki spotkaniu wyrazistych osobowości artystycznych, oddanej publiczności oraz atmosfery starego Krakowa, otwartego na sztukę i rozrywkę. Miasto nie pełni tu wyłącznie roli dekoracji dla scenicznych występów – staje się przestrzenią łączącą ludzi, emocje, język oraz odbiorców.
Warszawa w pamięci i w procesie odbudowy
Kraków sprzyja opowieściom o środowisku twórczym, spotkaniach oraz legendzie artystycznej. Warszawa kieruje narrację ku pamięci, wojennym ruinom, rekonstrukcji i emocjonalnemu oswajaniu miasta. W tej przestrzeni są eleganckie salony i ubogie dzielnice, piwnice z czasu powstania, ulice podniesione z gruzów oraz pieśni przesycone pragnieniem powrotu.
Bolesław Prus w „Lalce” szczególnie mocno wydobywa złożony charakter stolicy. Warszawa nie pełni roli zwykłej scenerii wydarzeń. To ona pomaga odczytać postacie, ich aspiracje i osamotnienie, a także podziały społeczne oraz rytm przemian modernizacyjnych. Autor prowadzi odbiorcę od bogatych wnętrz do zaniedbanych rejonów miasta. Ukazuje metropolię pulsującą własnym życiem – prywatne losy łączą się w niej z przeobrażeniami miasta.
Miron Białoszewski przedstawia natomiast wojnę z perspektywy człowieka zanurzonego w jej codzienności. W „Pamiętniku z powstania warszawskiego” stolica nie przybiera postaci wzniosłego monumentu. Tworzą ją ciasne piwnice, głód, lęk oraz nieustanna walka o kolejny dzień. Mieszkańcy obserwują rozpad swojego otoczenia, lecz równocześnie utrwalają je w pamięci poprzez odgłosy, urywki pokonywanych dróg, miejsca schronienia i nerwowe rozpoznawanie okolicy.
Odmienną tonację przynosi „Sen o Warszawie” Czesława Niemena, skomponowany przez artystę do słów Marka Gaszyńskiego. Piosenka nie kreśli precyzyjnego planu stolicy. Tworzy obraz tęsknoty, przywiązania i potrzeby powrotu. Julian Tuwim w wierszu „Warszawa” pokazuje z kolei stolicę pełną ruchu, rozbudowy i miejskiego wigoru. W polskiej kulturze Warszawa nie funkcjonuje więc jedynie jako znak utraty. Pozostaje również przestrzenią powrotów, rekonstrukcji oraz prób ponownego jej nazwania.
Wrocław odczytywany przez ślady i kolejne warstwy
W zbiorowej wyobraźni Wrocław rzadziej występuje jako jednoznaczny symbol literatury i sztuki niż Kraków albo Warszawa. Z tego powodu ukazuje odmienny model obecności miasta w kulturze. Nie dominuje tu monumentalność – obraz pozostaje rozproszony między dawnym Breslau, pamięcią po 1945 roku, sztuką obecną na ulicach, kinem, muzyką oraz codziennym używaniem przestrzeni.
Wyrazisty przykład stanowią powieści Marka Krajewskiego, który umieścił kryminały retro w realiach przedwojennego Breslau. Miasto nie służy w nich wyłącznie jako oprawa dochodzenia. Autor kreśli sieć ulic, lokali, konfliktów społecznych i skrywanych tajemnic. W ten sposób literatura przywraca Wrocławiowi także jego dawną nazwę. Breslau jawi się jednocześnie jako przestrzeń swojska i obca, bliska i niejednoznaczna.
Kolejną perspektywę otwiera działalność Eugeniusza Get-Stankiewicza. Twórca nie sprowadzał Wrocławia do miejsca zamieszkania ani do tematu prac. Włączał sztukę bezpośrednio w tkankę miasta – w Stare Jatki, otoczenie Rynku, elewacje, bruk oraz kamieniczkę Jaś, czyli Domek Miedziorytnika. Miejska przestrzeń stawała się u niego polem spotkania z przechodniem, czasem także materiałem dzieła. Osobny sposób łączenia słowa, znaku i obrazu proponował Stanisław Dróżdż, jeden z najważniejszych polskich poetów konkretnych, związany z Wrocławiem prywatnie i artystycznie. Jego dzieła nie opisują miasta bezpośrednio. Pokazują natomiast, że język oraz znak mogą przyjąć formę wizualną i działać w przestrzeni.
Wrocław utrwalił się również w filmie, serialu i piosence – poprzez historię powodzi opowiedzianą w „Wielkiej wodzie”, fragment dziejów wrocławskiej „Solidarności” przedstawiony w filmie „80 milionów”, a także „Wrocławską piosenkę” z motywem niebieskich tramwajów.
Twórcy i mieszkańcy wobec miasta
Literatura, muzyka, kino oraz sztuka w przestrzeni publicznej mogą sugerować, że wyjątkową więź z miastem odczuwają głównie artyści. To oni często wychwytują charakter miejsca, nadają mu nazwę i przekładają wrażenia na utwór. Podobna relacja rodzi się jednak również poza światem sztuki – w zwyczajnych doświadczeniach osób, które przemierzają ulice, osiedla i place.
O znaczeniu miasta nie przesądzają jedynie jego dzieje, zabudowa ani ślady utrwalone w kulturze. Wpływają na nie również codzienne decyzje – wybór miejsca zamieszkania, trasy powrotu z pracy, przestrzeni na odpoczynek, osób spotykanych po drodze, omijanych punktów oraz zakątków odwiedzanych niemal odruchowo. Dla części ludzi miasto staje się inspiracją do książki, filmu albo piosenki. Pozostali szukają pracy w Warszawie, wpisują do wyszukiwarki frazę „mieszkania Wrocław” bądź analizują ogłoszenia dotyczące działek pod Krakowem. Pragną odnaleźć przestrzeń odpowiadającą ich planom i potrzebom. W obu sytuacjach miejski adres traci obojętny charakter – wiąże się z wyborami, pamięcią oraz poczuciem przynależności.
Prywatna pamięć jako część kultury miejsca
Każdy człowiek tworzy własny obraz miasta, złożony z tras, punktów i osobistych przeżyć. Potrzebne jest więc miejsce, które pozwoli te obrazy ujawnić, zestawić oraz ocalić od zapomnienia. Dom kultury może podjąć tę rolę. Nie musi ograniczać się do zajęć, koncertów i wystaw. Może również gromadzić relacje mieszkańców dotyczące najbliższego otoczenia.
Program instytucji może łączyć opowieści o cenionych twórcach i znaczących dziełach z historiami zakorzenionymi w sąsiedztwie. Pierwsza perspektywa osadza kulturę w szerszym kontekście, natomiast druga pokazuje wagę osobistej więzi z miejscem. Źródłem tematów pozostają zatem nie tylko rozpoznawalne nazwiska i utwory. Równie wiele mówią budynki dzielnicy, rodzinne fotografie, filmy kręcone amatorsko, miejscowe piosenki, wspomnienia mieszkańców o bliskich im punktach oraz pozostałe ślady lokalnej pamięci. Należy do nich też niematerialne dziedzictwo przekazywane między pokoleniami. W takim ujęciu kultura zachowuje swoją rangę, a zarazem zbliża się do codzienności. Jej źródłem są dzieje utrwalone w książkach, obrazach i piosenkach, lecz również ulice, adresy oraz przeżycia, które najczęściej pozostają prywatne.
Miasto zapisane w indywidualnych wspomnieniach
Miejska historia nie musi od razu przyjmować formy książki, filmu ani piosenki. Niekiedy wystarcza pamięć o podwórzu, przystanku, widoku z okna lub zakątku odwiedzanym przez wiele lat. Z podobnych szczegółów powstaje osobisty plan miasta – zwyczajny i związany z codziennością, lecz dla konkretnej osoby bardzo istotny. Gdy indywidualne obrazy zaczynają się przenikać, ich znaczenie wykracza poza prosty zbiór wspomnień. Tworzą wspólną narrację o miejscu rozumianym nie jako oznaczenie na planie, ale jako przestrzeń życia, pamięci oraz wyobraźni.
Źródła:
- Resi Capital
- Polacy o swoim przywiązaniu do miejsca zamieszkania i kraju – Centrum Badania Opinii Społecznej
- Cities, Culture, and Creativity. Leveraging Culture & Creativity for Sustainable Urban Development & Inclusive Growth – UNESCO, World Bank
- Chocholi taniec na weselu. Stanisława Wyspiańskiego diagnoza Polski – Zintegrowana Platforma Edukacyjna
- Wizja miasta w „Lalce” Bolesława Prusa – Zintegrowana Platforma Edukacyjna
- Powstanie Warszawskie oczami cywila – Miron Białoszewski „Pamiętnik z powstania warszawskiego” – Zintegrowana Platforma Edukacyjna
- Nota biograficzna Wisławy Szymborskiej – The Nobel Prize
- Krakowski kolaż. Kabaret „Piwnica pod Baranami” – Archiwum Narodowe w Krakowie
- „Warszawa” – Julian Tuwim – Wolne Lektury
- „O mieście, którego nie ma”, czyli Wrocław w kryminalnych powieściach Marka Krajewskiego – B. Weżgowiec
Autor: J.K.
Artykuł powstał we współpracy z partnerem serwisu.




















